Pod Złotym Psem

Witajcie moi drodzy czytelnicy! Parę dni temu wybrałem się do Rynku w celu sprawdzenia kolejnej knajpki. Zasugerowano mi lokal mieszczący się w kamienicy "Pod Złotym Psem", o tej samej nazwie. Z zewnątrz lokal wygląda dość schludnie, zachęcające tabliczki ze specjałami dnia robią dobre wrażenie. Lokal podaje rozmaite dania z kuchni polskiej oraz włoskiej w bardzo dużym przedziale cenowym, także pod tym względem każdy powinien znaleźć coś dla siebie.

Jeżeli chodzi o menu, to jest ono według Mnie zbyt obszerne, można się w nim niemal pogubić. Mała czcionka i dziesiątki pozycji zdecydowanie grają na jego niekorzyść. Poza tym istnieje obawa, że przy tak dużej ilości pozycji składniki używane do ich tworzenia mogą nie być pierwszej świeżości.Obsługa jest dość niemrawa, minęło trochę czasu zanim Pani do Mnie podeszła by odebrać zamówienie, a i o kartę menu musiałem się sam upomnieć. 

złoty_pies1

 

Zamówiłem "Wielkie pierogi" w cenie bodajże 14 złotych oraz "Patelnię studencką" w cenie 16 złotych. Muszę przyznać, że biorąc pod uwagę lokalizację to ceny w stosunku do ilości oraz jakości są całkiem niezłe. Jedno z tych dań wystarczyło bym się najadł w porze obiadowej, to co dopiero dwa;)) Obydwie potrawy były podane na żeliwnych patelniach, co stanowiło miły akcent. Pierogi zaskoczyły Mnie swoją wielkością. Można było zauważyć po cieście, że były ręcznie wyrabiane i lepione, niestety raczej nie były zbyt świeże.

Fakt ten zdradzała konsystencja ciasta (już nieco suchawe), nie posiadali również pierogów z wody, wszystkie dostępne były w wersji smażonej, co jak wiemy dobrze tuszuje świeżość takiego wyrobu. Farsz był nieco zbyt słony, ale śmietanka go tonowała. Jeżeli chodzi o patelnię studencką, to składał się na nią kotlet z filetu drobiowego wraz z frytkami oraz surówką z białej kapusty. Smakowo nie było źle, kotlet miał fajną, chrupką panierkę. Nie pasowała mi trochę forma przyozdobienia potrawy, źdźbła szczypioru mogli sobie podarować (tym bardziej, że były one w połowie wysuszone).

złoty_pies2

Suma sumarum wyszedłem z tego lokalu bardzo najedzony przy czym mój portfel nie był skrajnie odchudzony. Walory smakowe nie były górnych lotów, ale nie było tragedii. Biorąc pod uwagę atrakcyjną lokalizację, mogę stwierdzić, że jeżeli ktoś chce się najeść za przyzwoitą cenę w centrum Rynku i być obsłużonym przez kelnera, od którego dużo nie wymaga, to może odwiedzić ten lokal :)

P.S. Kelner nie spytał ani razu, czy jakakolwiek z potraw mi smakowała.

 





  • More Articles...

    Gdzie zjeść

    • Kuchniawrocławska.pl

      Kuchnia Wrocławska. Znajdziemy tu wszelkiego rodzaju dania, od przekąsek zaczynając a na zestawach...

    • Dwie Małpy

      Małpi coffeeshop przy ulicy Ruskiej 10 we Wrocławiu. Małpy z natury są radosne i lubią...

    • Misz Masz Bar

      Bar Misz Masz to alternatywa dla drogich restauracji znajdujących się w okolicach rynku. Jest to...

    • Afryka Lunch & Coctail Bar

      Zapraszamy do miejsca, które uzależnia! Tutaj możesz zanurzyć się w miękkich fotelach i dużych...

    • Art. Hotel

      Art Hotel to miejsce magiczne i wyjątkowe. Elegancki i stylowy hotel, położony w urokliwym zakątku...

The Best betting exchange http://f.artbetting.netby ArtBetting.Net

mic

bookshelf

globe

music

How to get Bookmakers Bonus - articles.
BIGTheme.net - Theme Catalog