Wspomnień juwenaliowych ciąg dalszy. Tym razem prezentujemy krótki wywiad z East West Rockers, a dokładnie z Grizzulą i Kubą 1200, który zarejestrowaliśmy przy okazji ich koncertu na Wyspie Słodowej.
eastwestwyw2

Jak się gra u siebie?
K: Rewelacyjnie.W tym sensie, że przyjechać na swój koncert rowerem to jest coś co zdarza się rzadko i jest dużą przyjemnością, nas sąsiedzi mogli nas usłyszeć z Wyspy Słodowej, publiczność dopisała, ludzie bawili się bardzo dobrze, reagowali. Tym bardziej, że dzień dzisiaj taki trochę wykręcony bo po nas już wchodzi bardziej rock 'n' rollowe granie, my się plasujemy dużo bliżej stricte jamajskich klimatów. Mieliśmy obawy czy fani Big Cyca przyjmą nas życzliwie, ale wszyscy bawili się dobrze "together as one" jak to śpiewa nasz kolega Cheeba.
Grizzlie: Troszkę na początku świeciło nam słońce po oczach, ale po 40 minutach już było spoko.

Wolicie grać w klubach czy plenerze?

G: Wolimy grać tam, gdzie jest dobry odbiór ze strony publiki, gdzie jest energia, bo to nas napędza i to jest tak naprawdę wyznacznik. 
K: Tak jak mówi Grizzlie, jest kwestia pewnego przekazu energii, w klubach ci ludzie są zawsze bliżej, wystarczy mniej mas ludzkich, żeby nas napędzić. Na "plenerach" jesteśmy oddaleni od ludzi, musimy się bardziej wysilić, publicznośc też musi się bardziej wysilić, komunikacja jest troszkę utrudniona przez tą odległość, ale za to mamy do dyspozycji lepsze nagłośnienie, lepsze światła, wizuale... Dzisiaj akurat pełnej artylerii nie udało się wytoczyć ze względu na słońce. I kluby i plenery dają nam inne możliwości i my przez te lata grania nauczyliśmy się je dobrze wykorzystywać.

Co macie w planach dalej jeśli chodzi o nagrywanie?
K: Nagrywanie (śmiech). Otworzyliśmy studio, wyremontowaliśmy je.
G: Nasze studio działa od około pół roku, nagrywamy tam East West Rockers i każdy z nas solo pracuje nad swoimi projektami. To udało nam się ostatnio uruchomić, jesteśmy strasznie szczęśliwi. Teraz przede wszystkim skupiamy się w stu procentach na trasie, mamy w czerwcu mnóstwo koncertów do zagrania. Mamy nowy program, nową scenografię. Ciągle myślimy o następnej płycie, natomiast jest to odległy czas.
K: Trwają prace nad solowymi płytami: Ras Luty, można powiedzieć, że jest w zaawansowanym stadium, projekt Grizzliego Mixtura cały czas działa i pracuje, Cheeba też planuje wydać solową płytę troszkę bardziej elektroniczną, idącą w stronę jego pierwotnych inspiracji drum 'n' bass, jungle, a nawet dubstep, wszystko osadzone w reggae. Więc te trzy projekty równolegle "się dzieją". Nasza kolejna wspólna płyta na pewno nie ukaże się w tym roku ale na pewno w tym roku zaczniemy nad nią pracować. 

Mówiliście, że Cheeba nagrywa teraz bardziej elektroniczną płytę. Czy elektroniczne wpływy to naturalna ewolucja muzyki reggae? W którą stronę to wszystko idzie?
K: Mam wrażenie, że od kiedy powstał dancehall, czyli od kiedy ludzie zaczęli grać reggae na cyfrowych instrumentach, klawiszach czyli tak od połowy lat 80-tych muzyka idzie dwutorowo -przynajmniej na Jamajce tak jest- cały czas istnieje klasyczny roots czyli granie reggae z wykorzystaniem instrumentów: perkusji, gitary, klawiszy, równolegle też mocno eksplorowane są elektroniczne obszary. To są nowe instrumenty, nowe możliwości, nowe brzmienia. Jamajczycy są zawsze troszkę przed resztą świata w tej kwestii, są trendsetterami jeśli chodzi o muzykę światową i te patenty, które oni wymyślają są wykorzystywane nawet w muzyce pop, tak jest na przykład z dubem czy dubstepem, tego typu rzeczy słychać już wszędzie. Tak jest też z dancehallem. Nawet artyści kojarzeni do tej pory z roots reggae nagrywają na nowych elektronicznych podkładach i na odwrót, ci kojarzeni z hardcorowym dancehallem nagrywają płyty rootsowe ze starymi muzykami. Idzie to ramię w ramię. W Polsce ta scena jest cały czas mała, mamy parę dobrych żywych bandów, paru dobrych producentów, paru nawijaczy, ale to ciągle jest garstka dlatego my patrzymy cały czas na Jamajkę, jak to się tam dzieje. 

eastwestwyw1Jak jest wasza ulubiona knajpa we Wrocławiu? Gdzie lubicie pić, jeść, bawić się?
G: Ja ostatnio lubię chodzić pić do Kredensu, jeść do Gallo Nero...
K: Ja polecam wegetariańską restaurację Złe Mięso, rewelacja. 


Jak nie Wrocław to co?

K: To Opole w moim przypadku, bo stamtąd jestem i zawsze dumnie reprezentuję.
G: A dla mnie Brzeg, bo jestem z Brzegu.

A kto według was wygra Euro?
K: WKS, wiadomo (śmiech). WKS bierze wszystko, nie możemy mówić inaczej (śmiech). Nie no wybrałeś złych dyskutantów, bo jeśli chodzi o sport to sobie najbardziej lubimy pobiegać albo na rowerze pojeździć. Nie wiem, wygrają najlepsi.
G: Brazylia! (śmiech)
K: Kamerun niech wygra, jak byłem mały to byłem za Kamerunem i tak się zaczęła moja przygoda z reggae (śmiech).

  • More Articles...

    Gdzie zjeść

    • Va Bene

      Va Bene Restauracja Va Bene umiejscowiona jest w Rynku pod numerem 51. Lokal ten specjalizuje się w kuchni...

    • Globetrotter

      Globetrotter   Lokal Globetrottermieści się przy ulicy Garbary 5, prawie na rogu z ul. Odrzańską. Serwuje on...

    • Pod Złotym Psem

      Pod Złotym PsemWitajcie moi drodzy czytelnicy! Parę dni temu wybrałem się do Rynku w celu sprawdzenia kolejnej...

    • Art. Hotel

      Art Hotel to miejsce magiczne i wyjątkowe. Elegancki i stylowy hotel, położony w urokliwym zakątku...

    • Miód Malina

      Miód Malina Podczas ostatniego pobytu w domu handlowym Renoma zauważyłem nowo powstały lokal o jakże...

The Best betting exchange http://f.artbetting.netby ArtBetting.Net

mic

bookshelf

globe

music

How to get Bookmakers Bonus - articles.
BIGTheme.net - Theme Catalog