Clue całego naszego przedsięwzięcia wywiadowczego jest dostrzeganie przedstawicieli różnych form działalności muzycznej i okołomuzycznej. Do tej pory rozmawialiśmy z zespołami i organizatorami koncertów, teraz przyszedł czas na dj'ów. Oto co powiedziała nam ekipa Free Mind Section, w składzie: Kakita, Clicker i VJ Optical One, z którą przeprowadziliśmy wywiad przed imprezą Bass Liberate. Gościnnie w trakcie rozmowy pojawił się DJ Ill One.

Wrocławskie Knajpy: Krótko o sobie: jak długo działacie i co lubicie grać najbardziej?

Kakita: Dobra, to ja zacznę. Zajmuję się muzyką od 2006 r., wcześniej bardzo hobbystycznie, a później zaczęłam robić imprezy. Na początku to nie były profesjonalne imprezy (śmiech), ale było bardzo wesoło, można powiedzieć, że dużo się nauczyłam wtedy i od spokojnych dźwięków to ewoluowało w stronę drum 'n' bassu i jungli. Ja obecnie tym się głównie zajmuję. Michał jest z nami od początku praktycznie, na początku też się uczył...

Optical One: Tak, „świecę” na wielu imprezach, jakieś dwa, trzy lata, głównie drum 'n' bassowe imprezy i ciężkie klimaty, a zaczynało się od jakichś dubów, dubstepów, reggae'owych klimatów. Teraz będziemy robić Therapy Session, ja będę tam „świecił” i powolutku, powolutku do przodu, rozwijamy się.

Clicker: U mnie to jest tak, że wiesz, gram to co lubię. Ostatnimi czasy są to takie bardziej tropical basowe rzeczy i lata 90-te happy hardcore, ale to bardziej z sentymentu, okazjonalnie. Kiedyś nawet próbowaliśmy coś tam rozkręcać w tą stronę we Wrocławiu, ale niestety nie przeszło, liczba osób słuchających takiej muzyki jest mała. Przynajmniej takich, które chodzą jeszcze na imprezy, młodsi nie kminią takiej muzyki, bo jej nie znają, słuchają tego co leci w Vivie i innych stacjach muzycznych.
 

WK: Oprócz imprez można Was gdzieś usłyszeć na „nośnikach”, jakichś składankach, mikstejpach? Wydajecie coś, nagrywacie?

Clicker: Jeżeli chodzi o mnie to mój ostatni kawałek można było usłyszeć na „LowFreq of Poland 3” z Apparition Records. To jest składanka promująca polskich artystów w wielkim uproszczeniu dubstepowych. Mój kawałek był tam akurat bardziej dubowy, bardziej od tej strony niż tego nowoczesnego komercyjnego dubstepu. W ogóle to strasznie eksperymentalna składanka, prezentująca ludzi, którzy coś robią z głową, mają swoje pomysły. A mixtape'y nieregularnie, ale ukazują się na soundcloud, na myspace i w miarę możliwości gdzieś tam wrzucamy.

Kakita: Wydawać to nie wydajemy, bardziej do obiegu takiego nielegalnego...

WK: Czyli w jaki sposób ktoś ma się o was dowiedzieć?fm4

Clicker: Głównie internet wiadomo, fanpage, myspace już trochę odszedł w zapomnienie, coraz mniej osób korzysta z niego. Ewentualnie jak gramy imprezy to zostawiamy ulotki więc jak ktoś jest na naszej bibie to może się dowiedzieć, że za jakiś czas gdzieś indziej gramy.

WK: A propos internetu. Wpisałem w youtube waszą nazwę i jedną z pierwszych pozycji jaka się pojawiła był remix „Aleją gwiazd” Zdzisławy Sośnickiej. Co skłoniło cię Clicker do przerobienia akurat tego numeru?

Kakita: A to jest długa historia (śmiech).

Clicker: To jest bardzo długa historia. Robiłem dwa albo trzy podejścia do tego. Dlaczego akurat to? Z sentymentu do polskiej muzyki, można powiedzieć, że jestem fanem muzyki. Zainspirował mnie ten kawałek, a to był akurat czas, kiedy strasznie byłem zafascynowany tą całą sceną dubstepową i wpadłem na taki pomysł. Do tego kawałka podchodziłem kilka razy , wysamplowałem wszystko co mnie interesowało, dobrałem perkusję, linię basu... Później z Wują z My Head Is Dubby jakoś się tak zgadaliśmy na jakimś melanżu w Drodze Do Mekki i Wuja się strasznie zajarał tym pomysłem, bo on jest można powiedzieć melomanem i strasznie kocha muzykę. On mnie zmotywował do tego, żeby zrobić remix „Alei Gwiazd”. Więc go skończyłem. Pamiętam, że był nawet w konkursie w Radiu Luz, ale w pierwszej wersji jeszcze. Pamiętam też, że później mi dysk padł ze wszystkimi ścieżkami do tego remixu. I tak zabierałem się jakiś czas temu do dokończenia, nawet znalazłem gdzieś winyl z lat 80-tych z instrumentalem, więc może jak znajdę czas to skończę. Ostatnio bardziej w innych kierunkach mnie ciągnie, niekoniecznie do dubstepu. Dubstep zrobił się za bardzo komercyjny.

WK: Dużo ćwiczycie w domu z gramofonami? Przychodzicie z pracy i mówicie sobie: „dzisiaj dwie albo trzy godziny potrenuję” czy wychodzi to bardziej naturalnie?

Clicker: Nie, nie mamy ściśle określonych godzin. Już nie mam tak jak kiedyś, że gram codziennie.

Optical One: Ja jestem teraz na etapie siedzenia w domu, robienia filmików, zapętlania, siedzenia w programach i montowania różnych graficznych motywów. Teraz geometrią niemożliwą się zająłem, różnymi figurami i to najbardziej mi się podoba. Według mnie muzykę najłatwiej jest przedstawić właśnie geometrią, ruchomymi figurami.

Kakita: Kiedyś często spotykaliśmy się na sesjach domowych, a teraz w sumie trochę się porozjeżdżaliśmy. Obecna tu reprezentacja najbardziej działa, jest jeszcze z nami Flipster, który też się udziela, a reszta wiadomo, zajęta jest własnymi sprawami, nie wiem czy grają w domu czy nie. My z Clickerem mamy ułatwioną sprawę, bo prywatnie jesteśmy parą więc jedno motywuje drugie do grania. Mniej więcej to tak wygląda. Ale już nie ćwiczymy jakoś często, na początku pamiętam że ćwiczyłam przed graniem imprez, a teraz robię to na bieżąco.

WK: Można powiedzieć, że istnieje coś takiego jak wrocławska scena elektroniczna? Czym ona się różni od innych miast?

Clicker: Na tle Polski wygląda ona całkiem nieźle. Przynajmniej jeśli chodzi o dj-ów, bo jest ich trochę, ale ostatnimi czasy gorzej jest z ludźmi przychodzącymi na imprezy...

Optical One: Z ludźmi i klubami …

Clicker: Ludzie traktują dj-ów jak swojego prywatnego winampa, masz przyjść, zagrać i koniec.

Kakita: Nawet ktoś dla jaj zrobił taki cennik z kawałkami. To jest śmieszne bo dj to nie szafa grająca. Nie wszystkie kawałki, które lecą teraz w radiu są w naszym „kejsie”, po prostu ich nie słuchamy.fm2

WK: A można powiedzieć, że elektronika we Wrocławiu ma się lepiej niż np. w Łodzi, Krakowie czy Warszawie?

Clicker: Ciężko powiedzieć, bo ja nie obserwuję tamtejszych scen.

Optical: Ja byłem na kilku imprezach w Krakowie i zawsze było pełno ludzi, obojętnie jaka impreza. Tam ludzie po prostu wiedzą na co przychodzą. We Wrocławiu to jest straszna mieszanka, jest dużo przypadkowych osób

Clicker: Jak robisz imprezę to jest loteria, albo ludzie przyjdą, albo nie. Nie ma stałego czynnika.

Optical One: Dzień przed sylwestrem robiliśmy imprezę i przyszło full ludzi, nie było gdzie palca włożyć.

Kakita: Jak ludzie widzą jakąś rozpoznawalną postać gatunku to też zachęca jakoś. Ja jak chodziłam na imprezy jako uczestnik to zawsze sprawdzałam i słuchałam kto będzie grał, a nie dlatego, że idzie koleżanka czy koleżanka koleżanki. Nie ma już takiego nakręcania się wzajemnie na forach, itp. Ostatnio taką imprezą było Assymetry, rewelacja. Line up był konkretny więc widocznie trzeba stawiać na znane nazwiska po prostu.

WK: Dużo jest didżejek w Polsce?

Kakita: Trochę jest, ale we Wrocławiu jest to rzeczywiście rzadkość. Jest kilka dziewczyn działających, przede wszystkim D'monik z Autonomy czy Suicide One. Kiedyś były również didżejki z dziedzin reggae.

WK: Chciałbym żebyście skomentowali zauważalne ostatnio „upopawianie się” dubstepu. Jest wszędzie.

Clicker: Teraz bardzo popularny jest u nas ten dubstep amerykański, to nie to co Anglicy robili siedząc w piwnicach czy w domach po nocach. Teraz jest jakaś dziwna amerykańska mutacja, nawet jakoś to nazywają ale ja się nie orientuję bo ktoś teraz coś zrobi i od razu wymyślana jest dla niego etykietka, nowy gatunek powstaje.

Optical One: Przede wszystkim w dubstepie nie ma już dubu, to jest jakaś sieczka jak dla mnie.

Clicker: Amerykańscy producenci nie skupiają się na niskich tonach, wszystko brzmi wyżej, bas podnieśli to jest ich wersja.

Ill One: A, że muzyka jest wolniejsza niż drum 'n' bass czy jungle, jest bardziej przystępna i podatna na komercjalizację. Nawet Justin Bieber będzie niedługo robił dubstep.

WK: Czyli Skrillex, Chase & Status w ogóle odpadają?

Clicker: Tak, choć niektórzy ludzie myślą, że Skrillex wymyślił dubstep (śmiech), czyli to już w ogóle coś niesamowitego. A to koleś, który mogę się mylić ale robił chyba jakiś trance wcześniej w stylu Tiesto i na fali popularności dubstepu zaczął go robić.

WK: Słuchacie innych gatunków też, poza elektronicznych?

Optical One: Oczywiście, wszystkiego co nam się podoba.

Clicker: Ja ostatnio najwięcej słucham muzyki bałkańskiej, karaibskiej, różnych dziwnych rzeczy, a wcześniej breakbeat, breakcore, drum 'n' bass.

WK: Kogo warto posłuchać?

Optical One: Warto posłuchać Scuby.

Ill One: Gościu zbudował własny styl, własny dźwięk i teraz wszyscy pod niego robią. Robił głęboki dubstep i połączył go z techno 4x4, ze stopą house'ową, właściwie to już nie jest dubstep, wszystko się miesza i łączy, wszystko jest świeże i czasami nawet nawiązuje do oldschoolowych rzeczy. Będzie grał na naszej imprezie teraz 31 marca w Browarze Mieszczańskim.

Clicker: Warto posłuchać Munchiego, basowa muzyka, choć nie dubstep, młody chłopak z Holandii, poniżej dwudziestki jeszcze. Jest bardzo dobry, ma swój styl.

Kakita: Ja nie pamiętam tytułów ani ksyw za bardzo, jak gram to płyty rozpoznaję wizualnie, kultura obrazkowa (śmiech).

fm1
WK: Cele muzyczne?

Optical One: Grać i się rozwijać.

Clicker: Rozwijać się, przekazywać swą muzykę dalej, być coraz lepszym.

Optical One: Chciałbym, żeby więcej ludzi przychodziło na imprezy.

Clicker: Żeby ludzie doceniali to co robisz...

WK: Ulubione miejscówki we Wrocławiu?

Clicker: Pojawiamy się głównie tam, gdzie gramy, ale myślę, że...

Kakita: Na pewno Log:in jest godny polecenia bo coś tam się dzieje tematycznie.

Clicker: Wchodzisz tam na imprezę tematyczną i jest po prostu dobra muzyka...

Kakita: Tak i niekoniecznie taka, którą my gramy, ale dobra.

Clicker: Das Lokal też, ale to głównie minimal i tego typu rzeczy.

Optical One: Forma też się rozkręca.

WK: OK, dzięki za wywiad. 


txt: Bud,  foto: Kris

  • More Articles...

    Gdzie zjeść

    • Dwie Małpy

      Małpi coffeeshop przy ulicy Ruskiej 10 we Wrocławiu. Małpy z natury są radosne i lubią...

    • Va Bene

      Va Bene Restauracja Va Bene umiejscowiona jest w Rynku pod numerem 51. Lokal ten specjalizuje się w kuchni...

    • Braziliana

      Braziliana Witajcie drodzy Wrocławianie. Ostatnio wybrałem się do restauracji brazylijskiej "Braziliana"...

    • Globetrotter

      Globetrotter   Lokal Globetrottermieści się przy ulicy Garbary 5, prawie na rogu z ul. Odrzańską. Serwuje on...

    • Kuchniawrocławska.pl

      Kuchnia Wrocławska. Znajdziemy tu wszelkiego rodzaju dania, od przekąsek zaczynając a na zestawach...

The Best betting exchange http://f.artbetting.netby ArtBetting.Net

mic

bookshelf

globe

music

How to get Bookmakers Bonus - articles.
BIGTheme.net - Theme Catalog